Skocz do zawartości
Zbrojnikowate.pl

  • Maciej Koczko

    Nadfiltracja - to pojęcie dość często źle rozumiane przez akwarystów. Najczęściej pokutuje zdanie, że to zastosowanie filtra, który ma kilkukrotnie większy przepływ wody na godzinę niż ma pojemność akwarium. Niestety to nie tak. Wyobraźmy sobie zbiornik 100 litrów, w nim turbinę Aquael circulator 1000 (tyle litrów wody na godzinę pompuje), a na tej turbinie założoną gąbkę o pojemności 0,5 litra - czy to będzie nadfiltracja? No raczej nie. Ktoś powie zatem, że potrzeba wielkiego złoża - po części tak, ale też nie do końca.

    Zacznijmy od podstaw. Filtr biologiczny ma za zadanie przy pomocy bakterii nitryfikacyjnych przerobić NH3 i NO2 na najmniej toksyczne azotany, czyli NO3. Ilość NH3 w zbiorniku zależy od ilości żywych stworzeń, obsady roślinnej, ilości pokarmu jaki dajemy rybom. Im więcej żywych stworzeń i jedzenia , tym więcej NH3. W dojrzałym zbiorniku ilość bakterii, jakie się pojawią, jest uzależniona właśnie od ilości NH3. Problem zaczyna się, gdy NH3 jest dużo, a bakterie nie mają się gdzie osiedlać - bo pojemność złoża biologicznego jest zbyt mała. Wtedy w akwarium poziom mierzonego NH3 i NO2 zaczyna niebezpiecznie podnosić się i staje się toksyczny dla ryb - chorują i umierają. Wtedy musimy powiększyć złoże biologiczne - albo dokładając kolejny filtr albo zmieniając złoże na takie o znacznie większej powierzchni czynnej. Niestety na tym najczęściej się kończy a trzeba pamiętać, że większe złoże musi mieć zapewnione dostawy dobrze natlenionej wody do wszystkich swoich zakamarków - więc większe złoże to też dobrze dobrana pompa podająca wodę z tlenem. Rozbudowując filtrację biologiczną w pewnym momencie dotrzemy do punktu równowagi, czyli będziemy mieli tyle bakterii, że przy naszej obsadzie i systematycznym karmieniu NH3 i NO2, będą na bieżąco przetwarzane na NO3. Rozbudowywanie w dalszym ciągu wielkości złoża wraz z zapewnionym przepływem wody bogatej w tlen będzie prowadziło już do nadfiltracji. Czy to ma sens? Owszem, jak najbardziej. Czemu? Wyobraźcie sobie sytuację, że wyjechaliście na urlop i sąsiad karmi Wasze ryby - nie potrafi, więc sypie dużo za dużo lub w międzyczasie jakaś rybka zdechła - wtedy w wodzie pojawia się znacznie więcej NH3 niż zwykle - złoże biologiczne ma potencjał, by się rozbudować, co też szybko nastąpi. Dzieje się tak, bo w wodzie pojawiła się nadmiar produktów do przemiany. A co będzie, gdy parametery wrócą do normy? Urlop się skończy, zdechła ryba będzie wyjęta z akwarium? Wtedy jak się okaże, że pokarmu dla bakterii wystarcza tylko dla 80% populacji, to 20% przejdzie w stan uśpienia w oczekiwaniu na kolejną szansę, by sobie pojeść, jak coś zachwieje nam warunkami w akwarium. Poza tym, znając akwarystów, w zbiorniku pojawią się z czasem nowe rybki, część z istniejących będzie miała przychówek albo najzwyczajniej zwiększy swoje gabaryty. Posiadanie nadfiltracji jest pewnego rodzaju zaworem bezpieczeństwa - wybacza akwaryście popełniane błędy.

    Istotnym elementem tej układanki jest wspomniany już przeze mnie tlen. Nawet jeśli będziemy mieli złoże biologiczne 3 razy większe niż powinno być i będzie przez niego leciała woda w dużych ilościach, to jeśli nie będzie ta woda zawierać maksymalnie dużo przy danej temperaturze tlenu, to nam ta nadfiltracja nie wyjdzie. Dlatego właśnie w profesjonalnych hodowlach na wielka skalę używa się np. złóż biologicznych zraszanych, gdzie dostęp tlenu jest nieporównywalny do takich złóż zamkniętych w kubełkach. Powiem Wam, że jeśli macie w akwarium kłopot z pojawiającymi się zbyt dużymi ilościami NH3 i NO2, to czasem zamiast zamartwiać się, że trzeba kupić nowy albo większy filtr, wrzućcie do zbiornika solidny kamyk napowietrzający - on zdziałać może cuda.

    Jeszcze kwestia " duzej ilosci wody" płynącej przez filtr - tez nie mozna przesadzic bo wtedy bakterie nie beda w stanie wylapac tego co im do szczescia potrzebne dlatego lepiej miec wielkie zloze i srednia pompe ale za to niezwykle dobrze natleniona wode ktora nie bedzie przemykac przez wklady jak pendolino a jednak dostarczy tlen i zwiazki azotu wszystkim bakteriom zasiedlajacym nasze filtry.

    Czy nadfiltracja ma jakieś wady? - jeśli w tym przykładowym akwarium 100-litrowym będziemy chcieli trzymać 500+ rybek, to żeby sobie poradzić z filtracją musielibyśmy mieć tam przepływ jak w oczyszczalni ścieków - żadna ryba by tego nie przeżyła. To oczywiście przejaskrawiony obraz, ale chcę powiedzieć, że nie da się iść w nieskończoność z budowaniem filtracji - kiedyś trzeba ochłonąć z zakupem nowych ryb do zbiornika. :)  

    Nadfiltracja bądź po prostu optymalna filtracja bardzo szybko usunie z wody NH3 i NO2 - czy to oznacza, że rośliny będą głodować? Nie do końca - owszem, są takie, co lubią przyjmować te związki, ale i tak większość zadowoli się azotem pod postacią NO3, a tego będzie w akwarium solidnie dużo.

    Osobiście nie widzę złych stron posiadania nadfiltracji w akwarium, jeśli nie idziemy w kierunku rozwiązań ekstremalnych.

    Edytowane przez Maciej Koczko

    • Lubię 3
    • Dzięki 4


    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia



    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.