Skocz do zawartości
Zbrojnikowate.pl
  • Wytrzeszcz oczu


    Maciej Koczko

    Opis tego, co może być powodem wytrzeszczu oczu i jak sobie z nim radzić 

    WYTRZESZCZ OCZU - ZAPALENIE BAKTERYJNE

    Szczególnie polecam osobom, które chcą mieć lub już mają dyskowce z odłowu, gdyż dosyć często można się z tym spotkać właśnie u ryb dzikich.

    Więc oczy, a dokładniej wytrzeszcz, jednego lub obu.

    Dziś interesuje nas wytrzeszcz spowodowany przez bakterie. W książkach opisywany jako zapalenie oka, często kończące się jego wypadnięciem, a w najlepszym przypadku ślepotą.

    Uwaga! O ile bakterie nie spustoszyły doszczętnie organizmu ryby, i jej system odpornościowy był na tyle sprawny, żeby uporać się z intruzem. Okupił to utratą widzenia, ale przetrwał.

    Nie zawsze niestety, to tylko i aż oko.

    Skupmy się teraz na tym, żeby jednak nam ta ryba nie oślepła, i oko zostało na swoim miejscu. Najlepiej sprawne, a ryba żywa.

    Żeby nie wpadać w panikę, to na wysadzenie oczu u ryb mają również wpływ czynniki, takie jak:

    - woda, jej czystość i obieg w akwarium, na który mają wpływ zapchane filtry bądź dawno nie czyszczone akwarium z zalegającymi odchodami. W prawidłowo prowadzonych zbiornikach raczej takie sytuacje nie będą miały miejsca.

    - toksyny, którymi mogła zostać zanieczyszczona woda wodociągowa. W takich przypadkach wysadzenie oczu, to najłagodniejsze co może być. Polecam zamontować sobie filtr narurowy z wkładem węglowym, lub kilka w rzędzie - sedymentacyjny, węglowy, sedymentacyjny (tak jak w filtrach RO) nawet jeżeli ktoś ma w kranie wodę miękką idealnie nadającą się dla dyskowców. Żeby nie było niespodzianek. Zawsze lepiej minimalizować ryzyko. Można kupić również cały gotowy zestaw.

    - czarne strefy w podłożu, powstające przy złej cyrkulacji wody w zbiorniku. Z takich miejsc do wody dostają się różne toksyczne związki, w tym siarkowodór powodujący nie tylko zahamowanie rozmnażania (w małych stężeniach, przez długi okres), co poważne zatrucie lub nawet śnięcie ryb.

    I tutaj jak wyżej, w prawidłowo prowadzonym zbiorniku raczej się to nie wydarzy.

    - pasożyty, np. wiciowce w dalece postępującej fazie wywołanej przez nie choroby, może dojść do wysadzenia gałek ocznych. Tasiemce, dokładniej koracidium, czyli larwa tasiemca może dostać się do głowy, zacumować, a gdy ciało zacznie z nią walkę i ją otorbi, obrzęk będzie na tyle duży,że wypchnie oko.

    Głębsza fantastyka raczej, gdyż u ryb tropikalnych nie zdarza się. Zupełnie inny rodzaj tasiemca może powodować takie objawy. U dyskowców i innych ryb tropikalnych występuje tasiemiec Bothriocephalus,a on tak nie działa. Chyba, że ktoś trzyma paletki razem z karpiami w stawie, wtedy mogą mieć styczność z innymi tasiemcami.

    Nicienie Philometra, żyjące w tkankach ryb mogą dostać się również do oka, i tak samo spowodować obrzęk i wytrzeszcz oraz zmętnienie

    .

    Inne przyczyny wytrzeszczu oczu, to:

    - uszkodzenia mechaniczne, tj. bójki między rybami, wydaje się prozaiczne trochę, ale dyskowiec, choć wygląda niewinnie potrafi być bardzo agresywny, zwłaszcza gdy osiągnie dorosłość. Obity łeb mówiąc trywialnie, a później obrzęk i lekki wytrzeszcz. Tak samo jeśli ryba w popłochu uderzy w szybę, korzeń, filtr. W kilka dni obrzęk ustąpi, a oczy wrócą na swoje miejsce.

    - okres przed tarłem i tarło, zwłaszcza u samców widoczne jest lekkie wysadzenie gałek.

    - stłuszczone narządy wewnętrzne, schorzenie powstałe w skutek nieodpowiedniego karmienia ryb.

    - uszkodzenia narządów wewnętrznych, będące następstwem nieumiejętnego leczenia. Zwłaszcza nerki są bardzo narażone, gdyż to one filtrują i wydalają z organizmu pozostałości leków. Podobnie zresztą jak wątroba, z tym, że wątroba posiada zdolność regeneracji, nerki niestety nie.

    - przyducha, czyli zbyt mała ilość tlenu w wodzie.

    - choroba zasadowa, powstała na skutek zbyt wysokiego pH wody i zatrucia ryb amoniakiem. Ryby w takim przypadku robią się ciemne, pokrywają się śluzem, który trochę przypomina skorupę, przebywają przeważnie w górnych partiach wody, kołyszą się wyglądając jakby były pijane. Bezpośredni wpływ ma na to amoniak i śluz, którym się pokryły, a który utrudnia rybie wymianę gazową, przez co zaczyna mieć problemy z wyregulowaniem ciśnienia w pęcherzu pławnym.

    Naoczny przykład był ostatnio na wystawie w Dortmundzie, gdzie organizator źle przygotował wodę. W takim przypadku należy wymienić wodę na świeżą o odpowiednich parametrach, lub jeżeli nie ma innej możliwości (tak jak na wystawie), należy wlać uzdatniacz (polecam Seachem Prime), który zneutralizuje amoniak, a następnie wodę zakwasić.

    - choroba kwasowa, odwrotna sytuacja niż przy chorobie zasadowej. Choć dyskowiec znosi niskie wartości odczynu wody, to przy na prawdę niskim pH (4 i w dół) zaczyna mieć problemy. Niskie pH w pierwszej kolejności powoduje nadmierne wydzielanie śluzu i lekki wytrzeszcz (nie jest to regułą), następnie na oczach robią się białe plamki, które zaczynają się rozrastać, aż pokryją całe oko. Prowadzi to później do ślepoty, jeśli w porę nie zareagujemy.

    Wraz z postępującym bieleniem oczu zaczyna być zauważalne postrzępienie końcówek płetw "przypalenie", dalej zaczynają pojawiać się wżery w skórze również przypominające przypalenie, i w końcowym etapie śniecie ryb. Receptą na to jest oczywiście podmiana wody, która spowoduje wzrost pH.

    Jak widać nie zawsze wytrzeszcz oczu będzie spowodowany przez bakterie, więc nie ma od razu powodów do zmartwień. Zresztą zapalenia oka, które ma podłoże bakteryjne nie można pomylić ze zwykłym wytrzeszczem, ale o tym nie każdy wie. Na zdjęciach w galerii będzie widać o jaką różnicę chodzi.

    Gdy oczy zostaną zaatakowane przez bakterie, i dojdzie do ich wytrzeszczu,w okół oka tworzy się charakterystyczny biało-szary pierścień, często widać również w nim krew. Gałka oczna powiększa się nawet dwukrotnie. W końcowej fazie choroby oko może wypaść, a ryba jak pisałem na wstępie jeżeli będzie na tyle silna, może stracić tylko oko. Wytrzeszcz oczu spowodowany przez bakterie to również posocznica, zwłaszcza w końcowym etapie choroby.

    Na jedną i drugą przypadłość zadziała to samo leczenie, które będzie opisane poniżej.

    Leczenie:

    - streptomycyna

    - akwarium sterylne, wyposażone w filtr wewnętrzny, grzałkę, termometr i dodatkowy napowietrzacz

    - woda miękka (GH poniżej 10), pH 6 do 7 - najlepsza będzie 100% RO

    - temperatura poniżej 28 stopni

    - ze światłem nie szalejemy

    Dawkowanie wygląda następująco:

    Od 1 do 7 dnia, 2000mg (2gramy) czystego środka leczniczego na 100l wody

    Codziennie podmiana w ilości do 50% objętości akwarium. Po podmianie lek. I tak przez 7 dni.

    Dodatkowo podajemy metronidazol w ilości

    3000mg rano i 3000mg (3gramy) wieczorem, również przez okres 7 dni.

    Pamiętamy, że nim rozpoczniemy leczenie powinniśmy mieć przygotowany węgiel aktywny oraz naszykowaną wodę do podmiany. Postępując według wskazówek problemów z leczeniem raczej nie przewiduję, ale...

    Edytowane przez Maciej Koczko



    Leki i preparaty: Metronidazol
    • Lubię 1


    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia



    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.