Skocz do zawartości
Zbrojnikowate.pl

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. Ostatni tydzień
  3. Wcześniejsza
  4. Sebastian Marczewski

    Levamisol [red.]

    Mam przed sobą leczenie cammalanus nicieni. Doczytałem u antychowicza ze nicień ten potrafi przeżyć nawet 13mg/l tutaj na forum widzialem ze 16 mg/l przeżyją zbrojaski. Postanowiłem właśnie takiego stężenia użyć . Mam lewamol 8% i jeśli dobrze rozumiem 1 g proszku na 5 litrów wody da odpowiednie stężenie??? Ile dni w takiej wodzie wytrzymają ryby. Co 7 dni powtórka. Z tego co się orientuję ze 2 tury wystarcza. Chciałbym zrobić w nowym sterylnym akwa to leczenie . A jak później odkazić stare akwa i gąbki ceramikę itd?? Nadmanganian wystarczy????
  5. Jerzy Rogala

    Co nam może zabić ryby ? [red.]

    zbrojniki są b.wrażliwe na azotyny niż inne rybcie. Pozostawiony na drugi dzień, niezjedzony pokarm roślinny / np gotowana brukselka/, zwłaszcza w mniejszym akwa, może skutecznie zabić naszych podopiecznych. Inne ryby przetrwają. Drugie co pamiętam, to nadmiar CO2 - np gdy zatnie się zawór z butli, zabije nam co delikatniejsze zbrojniki.
  6. Korcopin66

    Jaka to ryba z kropkami ? [red.]

    Ciekawy osobnik, przyznam, że nigdy czegoś podobnego nie widziałem. _______________________ https://sohostyle.pl/pl/p/Big-torba-biznesowa-TC8-limited/6129
  7. Korcopin66

    Stymulacja do tarła [red.]

    Zdecydowanie ważny temat poruszyłeś __________________ https://meblena102.pl/na-wymiar/szafy-wnekowe-przesuwne-narozne/
  8. Nigdy tego nie wiedziałem. Dzięki za wytłumaczenie. __________________ https://meblowymistrz.pl/na-wymiar/garderoby/
  9. Tego typu znęcanie jest jak najbardziej ok Super artykuł __________________ https://megamebelki.pl/na-wymiar/garderoby/
  10. artur71

    Wielki brzuch u ryby [red.]

    Kiedys zauwazylem, ze bardzo spuchl mu brzuch, a za jakis czas zobaczylem bardzo duzo odchodow w jednym miejscu, i zbrojnik wyszczuplal. Ponjakims czasie znowu zauwazylem ze zaczal puchnac, ale juz nie tak bardzo jak poprzednio, no i juz szybciej wyszczuplal. Niestety teraz znowu jest bardzo spuchniety i bardzo jest nerwowy, tak jakby znowu nie mogl sie wyproznic… 😞 jedno zdjecie od gory, drugie od brzucha, okolica odbytu.
  11. Łukasz Mazurowski

    Wielki brzuch u ryby [red.]

  12. Łukasz Mazurowski

    Wielki brzuch u ryby [red.]

    A z nimi co może być nie tak ???
  13. Mateusz Siewior

    Choroby ryb

  14. Maciej Koczko

    Sól [red.]

    tez trzeba dodac - bo woda po zmiekczaczu ma w sobie jedynie wiecej jonow sodu a tu chodzi o chlorek sodu
  15. jeidds

    Apteczka domowa [red.]

  16. jeidds

    Apteczka domowa [red.]

  17. Michał Wolnik

    Sól [red.]

    A jak to jest z tą solą w przypadku gdy podmieniamy wodą po zmiękczaczu wody?
  18. Maciej Koczko

    Zooegzotyka

  19. Sławo94

    Akryflawina [red.]

    Czy ten środek można stosować profilaktycznie w zbiorniku ogólnym? czy wybija bakterie nitryfikacyjne w filtrze tak jak np. nadmanganian potasu?
  20. Maciej Koczko

    Dojrzewanie ancistrusow

    Czesto dostaje pytanie w stylu kiedy da sie juz poznac czy to samiec czy samiczka u ancistrusa....ile musza miec cm albo miesiecy zeby dalo sie okreslic płeć ? Odpowiedz na to pytanie nie jest ani prosta ani oczywista. Jest wiele czynnikow determinujacych to jak szybko pojawia sie cechy anatomiczne wskazujace ze mamy do czynienia z samcem oraz kiedy samice beda gotowe do tarla. Te czynniki to : dobrostan , genetyka, " socjologia" i pewnie jakies jeszcze wiec czekam na sugestie a teraz juz spiesze z wyjasnieniami co mialem na mysli GENETYKA - jak wiecie najczestszymi goscmi w akwariach sa ancistrus sp. czyli kundelki oraz rozne formy barwne jak snow , yellow, calico , green , red ....w ich żyłach plynie krew bardzo wielu różnych ryb - kombinacja tych genow moze powodowac ,ze jedne osobniki u kogos w akwarium osiagna dojrzalosc badz przynajmniej samcowi zaczna rosnac wąsy juz kolo 7 miesiaca zycia a u kogos innego dopiero kolo 12 miesiaca. Dobrostan : Jesli ryby maja zapewnione idealne warunki srodowiskowe to rosna w szybkim tempie i osobnik z takiego akwarium wielkosci 7 cm moze byc mlodszy o 2 - 3 miesiace od takiego ktory musial zyc w slabych warunkach i mimo ze ledwo co urosl to juz widac ze to samczyk .... " Socjologia " - mlody samiec żyjący w akwarium z doroslym dominujacym samcem badz kilkoma znacznie wiekszymi samcami nie bedzie sie zbyt szybko " wychylać " by pokazac swoje poroze ...oczywiscie inne samce wiedza ze rosnie im pod nosem inny samczyk ale poki nie zacznie pokazywac swojego samczego atrybutu jakim jest poroze to nie beda go meczyc wojenkami. Warto moze tu tez wspomniec o tym ,ze nie spieszmy sie z prokreacją u mlodych ryb - im szybciej zaczna tym wolniej rosna i mniejsze sa ....znam hodowce który oddziela samice od samcow najwczesniej jak sie da - trzyma w oddzielnych zbiornikach i dopuszcza do siebie dopiero jak maja 2 lata - te ryby sa znacznie wieksze niz 2 letnie ryby ktore juz w okolicach pierwszego roku zycia mialy pierwsze tarla. No wlasnie - u antkow pierwsze tarla moga miec miejsce juz kolo 11-12 miesiaca - czasem troszke wczesniej - u niektorych gatunkow jak np L 183 pierwsze tarlo bedzie dopiero u 2 letnich ryb. Pamietajcie tez ,ze wasiki to nie tylko domena samcow - u niektorych gatunkow samiczki tez maja wasiki - mniejsze i nie wchodzace tak gleboko w strone oczu ale sa i takie jak np L 034 czy L 255 gdzie samice maja wasy nie mniejsze od samcow. Wklejam tu ponizej linki do powiazanych artykulow :
  21. Dodane do bazy przez redakcję portalu zbrojnikowate.pl Dojrzewanie ancistrusow Czesto dostaje pytanie w stylu kiedy da sie juz poznac czy to samiec czy samiczka u ancistrusa....ile musza miec cm albo miesiecy zeby dalo sie okreslic płeć ? Odpowiedz na to pytanie nie jest ani prosta ani oczywista. Jest wiele czynnikow determinujacych to jak szybko pojawia sie cechy anatomiczne wskazujace ze mamy do czynienia z samcem oraz kiedy samice beda gotowe do tarla. Te czynniki to : dobrostan , genetyka, " socjologia" i pewnie jakies jeszcze wiec czekam na sugestie a teraz juz spiesze z wyjasnieniami co mialem na mysli GENETYKA - jak wiecie najczestszymi goscmi w akwariach sa ancistrus sp. czyli kundelki oraz rozne formy barwne jak snow , yellow, calico , green , red ....w ich żyłach plynie krew bardzo wielu różnych ryb - kombinacja tych genow moze powodowac ,ze jedne osobniki u kogos w akwarium osiagna dojrzalosc badz przynajmniej samcowi zaczna rosnac wąsy juz kolo 7 miesiaca zycia a u kogos innego dopiero kolo 12 miesiaca. Dobrostan : Jesli ryby maja zapewnione idealne warunki srodowiskowe to rosna w szybkim tempie i osobnik z takiego akwarium wielkosci 7 cm moze byc mlodszy o 2 - 3 miesiace od takiego ktory musial zyc w slabych warunkach i mimo ze ledwo co urosl to juz widac ze to samczyk .... " Socjologia " - mlody samiec żyjący w akwarium z doroslym dominujacym samcem badz kilkoma znacznie wiekszymi samcami nie bedzie sie zbyt szybko " wychylać " by pokazac swoje poroze ...oczywiscie inne samce wiedza ze rosnie im pod nosem inny samczyk ale poki nie zacznie pokazywac swojego samczego atrybutu jakim jest poroze to nie beda go meczyc wojenkami. Warto moze tu tez wspomniec o tym ,ze nie spieszmy sie z prokreacją u mlodych ryb - im szybciej zaczna tym wolniej rosna i mniejsze sa ....znam hodowce który oddziela samice od samcow najwczesniej jak sie da - trzyma w oddzielnych zbiornikach i dopuszcza do siebie dopiero jak maja 2 lata - te ryby sa znacznie wieksze niz 2 letnie ryby ktore juz w okolicach pierwszego roku zycia mialy pierwsze tarla. No wlasnie - u antkow pierwsze tarla moga miec miejsce juz kolo 11-12 miesiaca - czasem troszke wczesniej - u niektorych gatunkow jak np L 183 pierwsze tarlo bedzie dopiero u 2 letnich ryb. Pamietajcie tez ,ze wasiki to nie tylko domena samcow - u niektorych gatunkow samiczki tez maja wasiki - mniejsze i nie wchodzace tak gleboko w strone oczu ale sa i takie jak np L 034 czy L 255 gdzie samice maja wasy nie mniejsze od samcow. Wklejam tu ponizej linki do powiazanych artykulow : Czytaj artykuł
  22. Dariusz Woźniak

    Hypancistrus Zebra L046

  23. Maciej Koczko

    Puchlina wodna

    Czesto na grupach pojawia sie temat puchliny - ktos wrzuca zdejcie i opis ,ze ryba ma wielki brzuch i ledwo plywa i za chwile nastepuje wysyp komentarzy ,ze to na bank puchlina i juz po rybie. No to po pierwsze nie zawsze to jest puchlina i nawet jesli jest to nie musi to oznaczac końca jej zywota. O tym jakie moga byc powody wielkiego brzucha ( glownie u zbrojnikow ) pisalem tutaj : Jednak tym razem skupiam sie na tym co nazywamy zbyt czesto puchlina. Jakie to objawy ? Wielki napecznialy brzuch , odstajace luski ....tyle ze takie objawy nie zawsze musza oznaczac puchline. Po pierwsze nasza ryba moze byc nazarta jak swinia , zaczopowana i otluszczona w jednym. Jak to ??! A no tak to 😛 Teraz odniose sie konkretnie do bojownikow bo to dla tej grupy docelowej pisze ten artykul ale oczywscie taka sama sytuacja moze miec miejsce przy innych gatunkach. Wiem ,ze dbacie o swoje ryby , wiem ,ze cudownie jest patrzec jak jedza , wiem ,ze staracie sie kupic im najlepsza karme jaka sie da ...super ...ale kochani wszystko z umiarem. Ryba w swoim zyciu w naturze wiekszosc zycia poswiecia na poszukiwanie pokarmu - poza pora deszczowa gdzie jest go sporo musi go aktywnie poszukiwac - jej bilans energetyczny jest na niewielkim plusie wiec ma linie jak modelka - a jak to jest w akwarium ? Kazdego dnia a nawet dwa razy dziennie a nawet pieć razy dziennie cos z nieba leci do wody i to cos jest smaczne a jakze - wiec trzeba jesc, jesc, jesc ....no i pokarmy sa najczesciej suche i do tego extra super zajefajne i najdrozsze jakie sa wiec przy okazji bardzo wysokobialkowe i co - i ryba ma otluszczona watrobe i narzady wewnetrzne , rosnie jej bebzon ( brzuszek znaczy sie ) , potrafi sie zaczopowac. Sam kiedys karmiac pokarmami marki EBO ( uwazam za najlepsze na rynku jakie sa - spowodowalem otluszczenie zbrojnikow do tego stopnia ze samce wygladaly jak zaikrzone samice - pokarm jest zajefajny ale wystarczy go podawac 3-4 razy mniej niz " zwyklego ").U zaczopowanej ryby karma w jelitach zaczyna fermentowac , pojawia sie klopot z pecherzem plawnym - rybe rozdyma tak mocno ( a juz gruba byla wczesniej ) ze zaczynaja jej nawet luski odstawac ( u zbrojnikow i kiryskow nie beda odstawac bo ryby te nie maja lusek ). Co wtedy ? wtedy glodoweczka kilka dni - kapiel w soli epsom ( siarczan magnezu ). I zmiana diety - zaleca sie podawanie przez jakis czas skorupiakow takich jak dafnia ( rozwielitka) i cyklop ( oczlik )- kupowane w woreczkach w sklepach pochodza z hodowli komercyjnych i wolne sa od patogenow - zdecydowanie nie polecam lowienia w stawach , oczkach wodnych itp - czyli wszedzie tam gdzie woda ma kontakt z rybami badz ptactwem wodnym. Jesli podajecie mrozonki to koniecznie wczesniej rozmrazamy je na jakims sitku - siateczce i po rozmrozeniu pluczemy zanim podamy. Podawanie kostki mrozonego pokarmu do wody powoduje ze ryba rzuca sie na pokarm ledwo co rozmrozony czyli bardzo zimny i to moze skutkowac zapaleniem ukladu pokarmowego. Od tego juz tylko krok do puchliny. Innym powodem wiekiego brzucha i odstajacych lusek moze byc zaawansowana falvobacterioza - pialem o tej chorobie tutaj : Wielki brzuch rzadko ale jednak moze byc spowodowany obecnoscia tasiemca - skad ten pasazer na gape ? A no np. wlasnie z rozwielitki lapanej w stawie. Leczyc go mozna lekami opartymi na prazykwantelu - np. capiforte firmy zoolek I w koncu przechodzimy do posocznicy ....choroba ta najczesciej powstaje w wyniku bardzo zlych warunkow w jakich trzymamy rybe - nalozyc sie na to moze szereg czynnikow -najwazniejsze to za wysokie poziomy zwiazkow azotu - amoniak azotyny azotany i fosforanow czyli PO4. Do tego niewlasciwa dieta badz przekarmianie , zla temperatura ( zbyt niska ) i zaczyna sie ....najprawdopodobniej winnym tej choroby sa zarazki z rodzaju Rhabdovirus ...jak juz oslabia rybe to zaczynaja im pomagac w dziele zniszczenia bakterie - w ciele ryby zaczynaja zbierac sie plyny , jest klopot z osomoregulacja wiec ryba zatrzymuje w powlokach ciala wode i puchnie i puchnie ...zaczynaja odstawac luski, staje sie apatyczna , z czasem przestaje przyjmowac pokarm , nastepuje wysadzenie galek ocznych ( czasem jednej ) i najczesciej zgon ....choroba sama w sobie nie jest zarazliwa ale biorac pod uwage ,ze atakuje ryby oslabione zlymi warunkami bytowania to jest szansa ,ze wiekszosc obsady bedzie miala klopot bo zyja w takim samym bajorze ....Co robic ? Po pierwsze poprawic warunki w akwarium - podmiany wody ....30-40% przez kilka dni ....po drugie probowac leczyc bo szanse sa. Czym ? Trzeba dwoiscie leczyc zarowno na wirusa jak i na bakterie - podajemy lek ludzki jakim jest neosine lub groprinosin - 1 gram na 100 litrow wody kazdego dnia przez 7-10 dni czyli az ryba sie wyleczyc no chyba ze padnie i do tego metronidazol w ilosci ok 4 -5 grmow na 100 litrow wody kazdego dnia - w tym czasie nie powinismy swiecic swiatelka no i podmieniamy wode jak juz wczesniej wspomnialem. Zamiast metronidazolu mozna podac furazolidon szczegolnie jesli ryba pobiera jeszcze pokarm - wtedy razem z pokarmem w ilosci 1 gram leku na 100 gramow paszy - wrzucamy wszystko do woreczka plastikowego i mieaamy az lek otoczy cala pasze - wtedy dodajemy kilka kropel tranu i mieszamy znowu az olej otoczy znowu cala pasze i tym karmimy. Jako ,ze lepiej zapobiegac niz leczyc - tym bardziej ze szanse leczenia oceniam na 30% - to pamietajcie zeby : Nie przekarmiac Stosowac rozne pasze i nie koniecznie te najwspanialsze ale czasem te zwyklejsze tez i dobrze by bylo zeby zawieraly sporo wlokna w sobie Utrzymywac temeprature wody w gornym zakresie dla gatunku - czyli jesli Bojek lubi wode od 26 do 30 stopni to niech to bedzie 28-29 PODMIENIAC WODE Unikac pokarmu niewiadomego pochodzenia badz lowionego w stawach Przepraszam za literowki i brak znakow diakrytycznych
  24. Maciej Koczko

    Puchlina wodna [red.]

    Dodane do bazy przez redakcję portalu zbrojnikowate.pl Puchlina wodna Leki i preparaty: Metronidazol Czesto na grupach pojawia sie temat puchliny - ktos wrzuca zdejcie i opis ,ze ryba ma wielki brzuch i ledwo plywa i za chwile nastepuje wysyp komentarzy ,ze to na bank puchlina i juz po rybie. No to po pierwsze nie zawsze to jest puchlina i nawet jesli jest to nie musi to oznaczac końca jej zywota. O tym jakie moga byc powody wielkiego brzucha ( glownie u zbrojnikow ) pisalem tutaj : Jednak tym razem skupiam sie na tym co nazywamy zbyt czesto puchlina. Jakie to objawy ? Wielki napecznialy brzuch , odstajace luski ....tyle ze takie objawy nie zawsze musza oznaczac puchline. Po pierwsze nasza ryba moze byc nazarta jak swinia , zaczopowana i otluszczona w jednym. Jak to ??! A no tak to 😛 Teraz odniose sie konkretnie do bojownikow bo to dla tej grupy docelowej pisze ten artykul ale oczywscie taka sama sytuacja moze miec miejsce przy innych gatunkach. Wiem ,ze dbacie o swoje ryby , wiem ,ze cudownie jest patrzec jak jedza , wiem ,ze staracie sie kupic im najlepsza karme jaka sie da ...super ...ale kochani wszystko z umiarem. Ryba w swoim zyciu w naturze wiekszosc zycia poswiecia na poszukiwanie pokarmu - poza pora deszczowa gdzie jest go sporo musi go aktywnie poszukiwac - jej bilans energetyczny jest na niewielkim plusie wiec ma linie jak modelka - a jak to jest w akwarium ? Kazdego dnia a nawet dwa razy dziennie a nawet pieć razy dziennie cos z nieba leci do wody i to cos jest smaczne a jakze - wiec trzeba jesc, jesc, jesc ....no i pokarmy sa najczesciej suche i do tego extra super zajefajne i najdrozsze jakie sa wiec przy okazji bardzo wysokobialkowe i co - i ryba ma otluszczona watrobe i narzady wewnetrzne , rosnie jej bebzon ( brzuszek znaczy sie ) , potrafi sie zaczopowac. Sam kiedys karmiac pokarmami marki EBO ( uwazam za najlepsze na rynku jakie sa - spowodowalem otluszczenie zbrojnikow do tego stopnia ze samce wygladaly jak zaikrzone samice - pokarm jest zajefajny ale wystarczy go podawac 3-4 razy mniej niz " zwyklego ").U zaczopowanej ryby karma w jelitach zaczyna fermentowac , pojawia sie klopot z pecherzem plawnym - rybe rozdyma tak mocno ( a juz gruba byla wczesniej ) ze zaczynaja jej nawet luski odstawac ( u zbrojnikow i kiryskow nie beda odstawac bo ryby te nie maja lusek ). Co wtedy ? wtedy glodoweczka kilka dni - kapiel w soli epsom ( siarczan magnezu ). I zmiana diety - zaleca sie podawanie przez jakis czas skorupiakow takich jak dafnia ( rozwielitka) i cyklop ( oczlik )- kupowane w woreczkach w sklepach pochodza z hodowli komercyjnych i wolne sa od patogenow - zdecydowanie nie polecam lowienia w stawach , oczkach wodnych itp - czyli wszedzie tam gdzie woda ma kontakt z rybami badz ptactwem wodnym. Jesli podajecie mrozonki to koniecznie wczesniej rozmrazamy je na jakims sitku - siateczce i po rozmrozeniu pluczemy zanim podamy. Podawanie kostki mrozonego pokarmu do wody powoduje ze ryba rzuca sie na pokarm ledwo co rozmrozony czyli bardzo zimny i to moze skutkowac zapaleniem ukladu pokarmowego. Od tego juz tylko krok do puchliny. Innym powodem wiekiego brzucha i odstajacych lusek moze byc zaawansowana falvobacterioza - pialem o tej chorobie tutaj : Wielki brzuch rzadko ale jednak moze byc spowodowany obecnoscia tasiemca - skad ten pasazer na gape ? A no np. wlasnie z rozwielitki lapanej w stawie. Leczyc go mozna lekami opartymi na prazykwantelu - np. capiforte firmy zoolek I w koncu przechodzimy do posocznicy ....choroba ta najczesciej powstaje w wyniku bardzo zlych warunkow w jakich trzymamy rybe - nalozyc sie na to moze szereg czynnikow -najwazniejsze to za wysokie poziomy zwiazkow azotu - amoniak azotyny azotany i fosforanow czyli PO4. Do tego niewlasciwa dieta badz przekarmianie , zla temperatura ( zbyt niska ) i zaczyna sie ....najprawdopodobniej winnym tej choroby sa zarazki z rodzaju Rhabdovirus ...jak juz oslabia rybe to zaczynaja im pomagac w dziele zniszczenia bakterie - w ciele ryby zaczynaja zbierac sie plyny , jest klopot z osomoregulacja wiec ryba zatrzymuje w powlokach ciala wode i puchnie i puchnie ...zaczynaja odstawac luski, staje sie apatyczna , z czasem przestaje przyjmowac pokarm , nastepuje wysadzenie galek ocznych ( czasem jednej ) i najczesciej zgon ....choroba sama w sobie nie jest zarazliwa ale biorac pod uwage ,ze atakuje ryby oslabione zlymi warunkami bytowania to jest szansa ,ze wiekszosc obsady bedzie miala klopot bo zyja w takim samym bajorze ....Co robic ? Po pierwsze poprawic warunki w akwarium - podmiany wody ....30-40% przez kilka dni ....po drugie probowac leczyc bo szanse sa. Czym ? Trzeba dwoiscie leczyc zarowno na wirusa jak i na bakterie - podajemy lek ludzki jakim jest neosine lub groprinosin - 1 gram na 100 litrow wody kazdego dnia przez 7-10 dni czyli az ryba sie wyleczyc no chyba ze padnie i do tego metronidazol w ilosci ok 4 -5 grmow na 100 litrow wody kazdego dnia - w tym czasie nie powinismy swiecic swiatelka no i podmieniamy wode jak juz wczesniej wspomnialem. Zamiast metronidazolu mozna podac furazolidon szczegolnie jesli ryba pobiera jeszcze pokarm - wtedy razem z pokarmem w ilosci 1 gram leku na 100 gramow paszy - wrzucamy wszystko do woreczka plastikowego i mieaamy az lek otoczy cala pasze - wtedy dodajemy kilka kropel tranu i mieszamy znowu az olej otoczy znowu cala pasze i tym karmimy. Jako ,ze lepiej zapobiegac niz leczyc - tym bardziej ze szanse leczenia oceniam na 30% - to pamietajcie zeby : Nie przekarmiac Stosowac rozne pasze i nie koniecznie te najwspanialsze ale czasem te zwyklejsze tez i dobrze by bylo zeby zawieraly sporo wlokna w sobie Utrzymywac temeprature wody w gornym zakresie dla gatunku - czyli jesli Bojek lubi wode od 26 do 30 stopni to niech to bedzie 28-29 PODMIENIAC WODE Unikac pokarmu niewiadomego pochodzenia badz lowionego w stawach Przepraszam za literowki i brak znakow diakrytycznych Czytaj artykuł
  25. _effemer_

    Czy to niecienie?

    Niestety podejrzewam w swoim zbiorniku nicienie. Jestem mocno początkująca ale szybko się uczę. Przejęłam cały zbiornik po znajomej wraz z rybami. W chwilo obecnej rybki maja białawe, nitkowate odchody. Para akary blue eletric odchody białawe i glutowate, nie chcące się odczepić. Jak szybko pomóc rybkom by nie zaszkodzić kiryskom i zbrojnikom. Te również są w obsadzie. Na chwilę obecną nie mam dodatkowego zbiormika. Na grupie na fb już spotkałam się z atakiem jak mogłam przejąc taki zbiornik. Szczegóły nie maja już w tej chwili znaczenia. Teraz chodzi o ratowanie ryb. Załączam zdjęcie akary.
  26. Dariusz Woźniak

    Hypancistrus L046 zebra

    Witam wszystkich!!! Długi okres czasu zeszło mi zanim się zabrałem, aby cokolwiek nowego napisać no ale w końcu się udało. Wszystkie rzeczy, które opisałem poniżej, są moimi spostrzeżeniami i doświadczeniem jakie udało mi się zdobyć przez kilka lat mając w swoich akwariach L046, wszelkie informacje oraz wskazówki nie zawsze będą działać w innych zbiornikach, dlatego proszę weźcie to pod uwagę - skargi, zażalenia itp itd nie do mnie . Jeśli chodzi o moją przygodę z L046 to pierwsze młode rybki, a było ich 6 szt zakupiłem w Czechach w roku 2015 od prywatnego hodowcy (swoją drogą trzeba być nieźle chorym, żeby jechać tyle drogi po 6 rybek ). Rybki były młode i niewielkie bo miały coś około 3 cm ale cieszyłem się z zakupu jak głupi z bateryjki. Rybki dobrze się zaaklimatyzowały i rosły. Rosły to tak nie do końca dobrze napisane, bo rybka ta rośnie bardzo ale to bardzo powoli, więc upłynęło sporo czasu zanim osiągnęły wielkość 5 cm. Między czasie w miarę moich możliwości portfelowy do stadka dochodziły po dwie czasem cztery sztuki kolejnych rybek z innych źródeł i w ten sposób uzbierało się pokaźne stado L046 z różnych części europy, w późniejszym czasie nie tylko europy. Po tym jak ryby osiągnęły dojrzałość płciową (trwa to zwykle ok 3 lata) zaczęły co jakiś czas podchodzić do tarła, ale bywało też i tak, że ryby miały bardzo długie przestoje (nawet i 1,5 roku). Jeśli chodzi o odchów młodych to z tym było raz lepiej raz gorzej. Potrafiły być mioty gdzie młodych było 12-18 szt. lecz często miałem też mniejszą ilość wyklutego narybku np. 2-3 szt. lub dochodziło do takich sytuacji, że ikra po prostu pleśniała lub samiec potrafił wtrącić całą zawartość (teraz już wiem, że głównym powodem takiego stanu były złe parametry wody). Dlatego zdecydowałem się zabierać ikrę samcowi i wrzucałem do inkubatora. Dawało to średnie rezultaty bo ikra czasami pleśniała, a oddzielanie spleśniałego jajeczka od dobrych było pracochłonne i dość kłopotliwe. Po dość długim okresie średnich rezultatów, zacząłem spokojniej podchodzić do moich ryb i dążyłem do zapewnienia im jak najlepszych warunków w akwarium (zastanawiałem się czy można im zapewnić jeszcze lepsze warunki i okazało się, że tak). Podstawową rzeczą, którą poprawiłem w moim zbiorniku to utrzymanie jak najniższych lub wręcz zerowych ilości fosforanów w akwarium, a z tym miałem największe problemy. Do moich akwariów wróciło podłoże, poprawiłem napowietrzenie w akwarium oraz zwiększyłem filtracje. Tlenu nigdy za dużo dlatego na końcówkach głowić i rurek wylotowy z filtra kubełkowego zastosowałem dyfuzory do rozdrabniania tlenu, które wykonał mi kolega Michał Bajda (dziękuję serdecznie bo u mnie naprawdę robią robotę). Obecnie w dwóch mniejszych akwariach stosuję filtrację pod żwirową, którą widziałem u Maćka Koczko i muszę przyznać, że już zdaje egzamin. Jeśli chodzi o groty to na ten moment zostałem przy grotach ceramicznych, u mnie zdają egzamin te najmniejsze, kształt jak zaobserwowałem nie ma już tak ogromnego znaczenia bo praktycznie w każdej z włożonych grot do wody miałem ikrę, ważne aby grota była na końcu zaślepiona . Ryby zaczęły regularnie podchodzić do tarła a co najważniejsze, przestałem im zabierać ikrę, co się okazało - samce zaczęły opiekować się nią i wyklutym narybkiem, aż do opuszczenia grot przez młode (nawet te samce, które wcześniej zżerały ikrę) . Ikra przestała się psuć, brak zjadania ikry przez samce. Żeby nie było tak idealnie to oczywiście zdarzają się pojedyncze przypadki kiedy po tarle ikra leży obok groty lub samiec wywala pojedyncze jajeczka ale to już bardziej z tego powodu, że ikra była nie do końca zapłodniona lub jakiś wypadek przy pracy danej pary ;). Samce potrafią w bardzo dokładny sposób oddzielać dobrą ikrę od tej psującej dlatego świetnie jest gdy on się opiekuje cały czas ikrą. Odnośnie parametrów wody w jakich powinno się je trzymać nie będę się mocno rozpisywał bo dużo tego jest w internecie, ale napisze jak wygląda to u mnie: Temperaturę wody staram się utrzymywać w granicach 28-30. Woda miękka KH 2, GH 6, Ph 7, przewodność od 100 do 250 ppm, dodam tylko, że tarła były również przy dużo wyższej przewodność. Na początku mojej przygody z tymi rybami walczyłem bardzo mocno z obniżaniem Ph wody ponieważ w kranie mam ph7 więc zbijałem na wszelakie sposoby, ale już teraz mogę zdecydowanie napisać, że nie miało to żadnego znaczenia na rozmnażanie i wylęg młodych bo uzyskuję wspaniałe rezultaty przy Ph wody 7. Kiedyś robiłem spadki temperatury w celu wywołania tarła lecz u mnie działało to ze słabym skutkiem (nie twierdzę, że u kogoś nie będzie to działać) , na ten moment już się z tym nie bawię i temperaturę mam ustawioną w tym przedziale co pisałem powyżej, na grzałkach nie ruszam nic, jedyne spadki chwilowe występują przy podmianie wody. Jak zachęcić ryby do tarła? Na ten moment nie patrzę na żadne zjawiska atmosferyczne, ale Ameryki nie odkryję jeśli napiszę, że ryby są bardziej aktywne przy niskim ciśnieniu i często się to sprawdza. U mnie sprawdza się też pełnia księżyca i niejednokrotnie miałem ikrę w akwariach właśnie podczas tego zjawiska. Oczywiście dobrym sposobem do wywołania tarła u ryb jest podmiana wody, z reguły podmieniam ok. 20 % wody. W związku z tym, że w moim kranie płynie miękka woda do podmian używam głównie kranówki, ale zdarzają się sytuację, że posiłkuję się wodą RO, a szczególnie jak widzę jakieś większe ruchy ryb w akwarium. Jeśli chodzi o akwaria to ponoć można je trzymać w akwariach już od 50 litrów, ja jednak proponuję zacząć od minimum 100 litrów (oczywiście tutaj najważniejszy jest rozmiar dna, ja stosuję niskie akwaria za to głębokie i długie tak, aby był jak największy rozmiar dna akwarium). Odnośnie karmienia to podaję pokarmy m.in. Ebo, Discusfood, Premium Daily Food, Sera, pakiet pokarmów od Maćka oraz żywy Grindal, dla maluchów podstawa to świeżo wyklute larwy artemii (polecam magnetyzowaną artemię, jest droga ale wydajna i bezpieczna dla nich – dziękuję Maciek Koczko ;). Jeśli chodzi o pokarmy mrożone to nie podaję wcale (kiedyś dawałem, ale od jakiegoś czasu nie udało mi się kupić porządnej mrożonki więc dałem sobie spokój, druga sprawa to taka, że po podawaniu mrożonek praktycznie zawsze u ryb występowały ciągnące się odchody i kończyło się to leczeniem. Co jakiś czas, ale nie często do wody dolewam HUMIN fulvic oraz witaminy Microbe-Lift Vitamins & Amino. Poniżej przedstawiam Wam zdjęcia, które udało mi się uchwycić, jednocześnie zachęcam Was do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem jakie udało się Wam zdobyć podczas trzymania u siebie tych osobników.
  27. Maciej Koczko

    Wysylki

    Ryby wysylam po oplaceniu ich przez kupujacego. Wystarczy potwierdzenie przelewu. Moze byc Blikiem. Wysylki ryb za posrednictwem PKP i PKS - ryby pakowane sa w styroboxy z heatpackiem. Koszt wysylki to 70 zlotych bez wzgeldu na ilosc ryb - na cene sklada sie oplata dla przewoznika , styrobox , heatpack, dojazd na dworzec i powrot z Warszawy ok 40 km. Kolejny styrobox 50 zlotych Istnieje tez mozliwosc wysylki Bla Bla Carem - do kosztu jaki zazyczy sobie przewoznik doliczamy 40 zlotych.
  28. Mateusz Siewior

    Corydoras.sp c124

  1. Pokaż więcej elementów aktywności
  • Biuletyn

    Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi nowościami i informacjami?

    Zapisz się
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.