Skocz do zawartości
Zbrojnikowate.pl

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 23.08.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. 5 punktów
    Widujemy na grupie często zdjęcia ryby z wielkim brzuchem w wyniku zapalenia układu pokarmowego. Pojawiają się wówczas głosy, że to od mięsa i że "Ancistrusów nie karmimy mięsem". No w sumie racja, ale... Po pierwsze: nie uogólniajmy Ancistrusów. Faktycznie taki tamboensis, wabenmuster, Rio Paraguay, czy kundelek powinien mieć przewagę pokarmów roślinnych, ale już L-183 (czyli Niebieski), L-034, L-255 wolą zdecydowanie mięso - Niebieski karmiony rurecznikiem ma znacznie więcej ikry w czasie tarła. Po drugie: nie uogólniajmy mięsa. Przecież wszelkie zbrojniki to czyściciele w naturalnym środowisku - jak trafią na martwą rybę, to ją będą pałaszować ze smakiem. I co, zdychają masowo? No nie. Skąd więc te problemy u naszych milusińskich? Musicie sobie zdać sprawę z tego, że ryba w naturze, jak już kiedyś pisałem, poszukuje aktywnie pokarmu przez cały swój czas poza snem. Na to poszukiwanie zużywa masę cennej energii, więc jej bilans energetyczny jest na niewielkim plusie - poza porą deszczową, gdy pokarmu jest więcej i wówczas ma możliwość wytwarzania gamet i przystąpienia do tarła. W naturze ma niezwykle urozmaicony pokarm - tu skubnie sobie jakiegoś robaczka z dna, tu oskubie jakiś owoc, co to wpadł do rzeki, zje z kamienia narośnięty film biologiczny, oskrobie korzeń, pożywi się glonem na płyciznach, znajdzie jakiś umierający liść... W akwarium ma każdego dnia raz czy dwa razy dziennie podawane pod ryjek pożywienie - znacznie więcej niż w naturze. I teraz wyobraźcie sobie, że karmicie mrożonkami. Czy nasz zbrojnik ma szansę w naturze zjeść w 15 minut 40 ochotek? No nie bardzo. A może trzymany jest z paletkami i każdego dnia ma dostęp do jedzenia mięsa wołowego w dużych ilościach? W naturze, gdy padnie jakaś ryba, chętnych do uczty jest naprawdę wielu - nie jeden czy dwa Ancistrusy, a całe stada różnych zbrojników, sumików, które dopadają taką rybę - STADA - więc jeden Ancistrus nie naje się tak, żeby wyglądać jak Obelix. Poza tym za chwilę poskrobie korzonek, zje roślinkę i flora bakteryjna jelit będzie wzmocniona. Ponadto, to mięso ryby o zupełnie innym składzie tłuszczy niż mięso zwierząt stałocieplnych. Oczywiście i w naturze zdarza się, że rzeką płynie truchło jakiejś kapibary bądź innego ssaka - zanim jednak zbrojnik zasiądzie do takiego stołu, to na dno dostają się już porządnie ogryzione resztki. Pokarmy mięsne dostępne na rynku bazują na mączce rybnej i krylowej, czyli na organizmach wodnych. Karmienie nimi nie stwarza takiego wielkiego zagrożenia dla naszych Ancistrusów pod warunkiem, że nie karmimy garściami, nie każdego dnia i że są w akwarium inne możliwości dostarczenia sobie błonnika i celulozy. Z umiarem moi kochani. Dlatego jeśli Wasze roślinożerne zbrojniki są rybami towarzyszącymi w akwarium wielogatunkowym i zdarza im się podczas karmienia skubnąć to i owo przeznaczone dla innych ryb, to świat się nie zawali, o ile za chwilę dostaną pokarm im dedykowany. Smacznego
  2. 2 punkty
    Tekst, zdjęcia i filmy w tym artykule są autorstwa Krzysztofa Kluczki, któremu po pierwsze serdecznie dziękuję, że podzielił się z nami swoim osiągnięciem, a po drugie równie serdecznie mu tego osiągnięcia gratuluję! Pseudohemiodon apithanos W 2018 lub 2019 roku, niestety nie pamiętam dokładnie kiedy, zakupiłem 6 sztuk zbrojnika o nazwie Pseudohemiodon apithanos - cameleon. Przyznać muszę, ze na tamten czas moja wiedza o tym zbrojniku była żadna. Po prostu spodobał mi się i tyle. Można rzec kaprys akwarysty. Niestety ten pierwszy kontakt z tą rybą okazał się katastrofalny w moim przypadku. Ryby po aklimatyzacji trafiły do zbiornika o pojemności 100 litrów. Woda przygotowana książkowo, na dnie piach biały kwarcowy, chemicznie obojętny, a więc taki który nie zmienia parametrów wody. Do tego filtr wewnętrzny gąbkowy, napowietrzanie i grzałka z termostatem. Ryby wpuszczone, światło zgaszone, do zobaczenia jutro. Niestety poranek okazał się dramatyczny. Po wejściu na hodowlę zobaczyłem, że wszystkie nowo zakupione zbrojniki leżą na dnie zbiornika – martwe. Złośliwość rzeczy martwych i błąd akwarysty. Grzałka była nie tylko uszkodzona, zawieszony termostat nie wyłączał grzałki, a do tego źle dobrana moc grzałki do pojemności zbiornika. Grzałka 200W pracując bez przerwy zagrzała wodę do temperatury, która doprowadziła do zgonu moje nowe cudeńka. Strata ta bolała nie tylko ze względu na wartość zakupionych ryb, ale przede wszystkim na fakt, że pośrednio sam doprowadziłem do takiego stanu rzeczy. W tym momencie każdy akwarysta najzwyczajniej poddałby się. Ale ja to książkowy przykład zodiakalnego BARANA. Niewiele zastanawiając się zajrzałem do sakiewki i pognałem ponownie zakupić to, co tak szybko utraciłem. Drugie podejście, to 7 sztuk Pseudohemiodon apithanos wielkości około 7cm. Tym razem podjąłem jednak inną decyzję. Ryby trafiły do mojego flagowego zbiornika o pojemności 1400l, gdzie dno stanowi warstwa białego piachu kwarcowego o grubości 10-15cm, na powierzchni dna o wymiarach 2500/80cm. W tym miejscu zamieszczę kilka informacji o samym zbrojniku : Pseudohemiodon apithanos Isbrücker & Nijssen, 1978 Nazwa zwyczajowa - Cameleon Whiptail ( Kameleon ). Używanie porównania do cameleona, bierze się z faktu, że zbrojnik ten w zależności od warunków, stresu, zagrożenia czy też tarła, posiada zdolność zmiany ubarwienia swojego ciała. Nazwa apithanos (grecki) oznacza niewiarygodną zdolność do zmienności wzoru kolorów. Normalne ubarwienie, to jasnoszare tło z czarną linią biegnącą od pyska, między oczami i rozszerzającą się w pasmo wokół okolicy grzbietowej. Kolejny pasek pojawia się z tyłu, a płetwa ogonowa jest czarna. W przypadku zagrożenia ryba zmienia kolor na praktycznie cały czarny. W moim przekonaniu ubarwienie jest główną cechą stanowiącą o atrakcyjności tego zbrojnika. Występowanie - Río Conejo, dopływ Río San Miguel, okolice Santa Cecilia, 0 ° 06'N, 76 ° 51'W, Prowincja Napo, Ekwador. Preferowane warunki hodowli : woda zdecydowanie miękka, GH (TwW) Tww 2-3, KH ( TwO) 6-8, ph. 6,5-7,5, o temperaturze 26-27 st. Ryba jest spokojna, nawet w odniesieniu do swojego gatunku nie przejawia cech agresywności Wymagane są zbiorniki o dużych otwartych połaciach piasku. Można stosować pływające rośliny, które są pomocne przy aklimatyzacji ryby, lecz nie jest to wymagane. Ukorzenione rośliny mogą zostać zniszczone. Można, a nawet należy dno zbiornika wzbogacić o korzenie, które umożliwiają zbrojnikowi znalezienie spokojnego miejsca do odpoczynku lub inkubacji jaj. Można stosować liście ketapangu, dębu czy też olchy, jak również wyciągu z kory dębu lub szyszek olchy. Żywienie – tabletki zawierające spirulinę, tabletki na bazie insektów, tabletki pochodzenia zwierzęcego, pokarmy mrożone – artemia, kryl, lasonogi, tarta krewetka, larwa komara czarnego ( osobiście średnio polecam komara, gdyż pokarm ten słabo tonie ). Dodatkowo w mojej hodowli stosuję pokarmy suche głównie firm: SERA - SPIRULITA TABS, PLANKTON TABS, DISCUSFOOD - DAY BY DAY, PLECO SPECIAL Softgranulate EBO - MUSSEL, SUPERSOFT ARTEMIA Ponieważ, moje Pseudohemiodon apithanos trzymane są w zbiorniku z dyskowcami i altumami, siłą rzeczy karmione są mixem własnej produkcji zawierającym: serce wołowe, szpinak, minerały oraz pokarm suchy wysokobiałkowy, przeznaczony do karmienia pstrągów. Dorosłe osobniki osiągają wielkość 15-18cm. W literaturze brak jest informacji co do różnic pomiędzy samicą a samcem. Z moich obserwacji wynika jednoznacznie, ze dorosłe samce są smuklejsze od samic, a ich ciało zwężając się ku ogonowi, stanowi klasyczny trójkąt, podczas, gdy samice zazwyczaj są troszeczkę zaokrąglone. Dojrzałe samce mają rozwinięte dolne wargi- wąsy, które umożliwiają im noszenie i pielęgnację jaj. Jak już wcześniej wspomniałem moja grupka Pseudohemiodon apithanos hodowana jest w zbiorniku o pojemności 1400 litrów. W tym zbiorniku filtracja odbywa się za pomocą sumpa o pojemności 300 l, wyposażonego głównie w gąbki. Wspominałem również o konieczności zastosowania w zbiorniku grubej warstwy piachu. W Moim przypadku jest to grubość około 15 cm, ze względu na zastosowanie w zbiorniku plenum. Piach konieczny jest, ponieważ ryby w sytuacjach stresowych, lub tzw. spoczynku zakopują się w piachu, w ten sposób że widać jedynie ich oczy i górną powierzchnię ciała. Do pierwszego udanego rozmnożenia Pseudohemiodon apithanos w mojej hodowli doszło w styczniu 2019 roku. Początkowo nie zwróciłem uwagi, że samiec pod pyskiem nosi kokon z jajami. Zauważyłem to w dniu 15.01.2019 r. Ikra składana przez samicę w formie plastra miodu, jest koloru miodowego, mocno sklejona ze sobą. Po około tygodniu czasu ikra zmienia kolor na czarny ( ciemny ) co świadczy o prawidłowym rozwoju zarodków. Okazało się, że dwa samce równocześnie inkubują ikrę, ale w różnym stadium rozwoju. W tamtym czasie podjąłem decyzję o odebraniu ikry samcom, ponieważ szanse na wylęg i utrzymanie młodych w zbiorniku ogólnym wielogatunkowym były żadne. Ikrę przeniosłem do dwóch klasycznych inkubatorów. Po kolejnym tygodniu, czyli po dwóch tygodniach inkubacji nastąpił pierwszy w Polce udokumentowany wylęg Pseudohemiodon apithanos . Dokładnie pamiętam, w dniu urodzin mojej żony 21.01.2019 r., z inkubowanych 10 jaj wylęgła się pierwsza larwa. W drugim inkubatorze była ikra w ilości 19sztuk. Po wylęgu pierwszej larwy ikrę przeniosłem do pływającego kotnika – ringu. W kotniku pozostawało nadal 9 inkubowanych jaj. Muszę zaznaczyć, że byłem bardzo zdziwiony, gdyż przez następne 6 dni, z jaj nie wykluwały się młode. Niestety zanim wykluły się kolejne, pierwsza rybka narodzona 21.01.2019 r., padła. Kolejna rybka pojawiła się bodajże 27.01.2019 r., a dzień później dosłownie w ciągu paru godzin doszło do wylęgu pozostałych larw. W ten sposób stałem się ojcem chrzestnym 9 szt. F1 polskich Pseudohemiodon apithanos. Potem nastąpił wylęg kilkunastu sztuk, inkubowanych w drugim inkubatorze. Na tamten czas moja wiedza na temat żywienia narybku tego zbrojnika była żadna. Sugerowałem się swoim doświadczeniem akwarystycznym i wcześniej zdobytą wiedzą. Od pierwszych dni po wylęgu ryby były żywione żywą artemią, oraz pastami firm: EBO – spirulina DISCUSFOOD – krewetka, ochotka, artemia Z perspektywy czasu mogę ocenić, że był to strzał w przysłowiową 10. Po koło dwóch miesiącach rybki osiągnęły rozmiar około 4-6cm., wtedy też podjąłem decyzję, o przeniesieniu ich do zbiornika ogólnego. Do czasu przenosin na zbiornik ogólny nie odnotowałem strat. Z niewiadomych przyczyn po około pół roku od wyklucia, część młodych ryb w zbiorniku ogólnym padła. Niestety nie byłem w stanie zdiagnozować przyczyny, być może wpływ na to miał fakt pobierania w tak młodym wieku pokarmów przeznaczonych dla dyskowców i altumów, w tym serca wołowego. Wykluczyć tego nie mogę. Możliwe też, że zgony były następstwem działania pasożytów. Ponieważ badań w tym zakresie nie robiłem, pozostanie to tajemnicą. Obecnie ryby z pierwszego wylęgu mają rok i dwa miesiące, a ich wielkość to koło 8-10cm. Przez okres 2019-2020 odnotowałem kilkanaście tareł Pseudohemiodon apithanos, uzyskując za każdym razem młode, które do dnia dzisiejszego pływają w moich zbiornikach. Niewielka ich część pojechała w świat i zdobi, bądź zdobiła wasze zbiorniki. W tym czasie prowadziłem szerokie obserwacje, dokumentując większość z udanych tareł i ucząc się tej fantastycznej ryby. Z doświadczenia podpowiem, że odbiór ikry samcowi powinien nastąpić w momencie, gdy ikra zmieni swój kolor z miodowego na czarny, gdyż wtedy mamy pewność że wszystkie jaja zostały zapłodnione i rozwój ikry postępuje we właściwym kierunku. Mówię oczywiście o sytuacji, gdy brak jest możliwości wychowania młodych w zbiorniku gdzie doszło do tarła. Tak jest w moim przypadku. Ze względu na gabaryty i wysokość odebranie ikry samcowi w moim zbiorniku to duże wyzwanie. Zaobserwowałem również, że w nocy samce czasami porzucają pod korzeniami pielęgnowaną ikrę i żerują. Ten moment wydaje się najwłaściwszy na odłowienie ikry do inkubatora. Należy dbać aby w okresie inkubacji wszystkie psujące się jaja, jak najszybciej usuwać, aby nie zarażały pleśnią pozostałych jaj. Szukając informacji na temat rozmnożenia Pseudohemiodon apithanos na świecie, natknąłem się na filmy na których hodowcy pomagali w wykluciu larw z ikry, w końcowej fazie jej rozwoju. Osobiście uważam, że jest to zbyteczne. Larwy zbyt wcześnie wyklute zazwyczaj są zdecydowanie słabsze i narażone na zgon w wyniku niewłaściwego – zbyt szybkiego rozwoju. W trakcie hodowli młodych ryb w pływających kotnikach typu „ ring „ należy dbać o czystość usuwając codziennie zbyteczne resztki pokarmu. Młode ryby należy karmić kilkakrotnie dziennie małymi porcjami. W kotniku warto umieścić kawałek korzenia lub liść ketapangu, ewentualnie dębu. Młode zbrojniki zawsze są koloru czarnego i nie posiadają kolorów charakterystycznych dla dorosłych osobników. Dopiero w wieku około 4-6 miesięcy niektóre z nich dostają jaśniejszych przebarwień. W wieku roku, ryby uzyskują ubarwienie rodziców. Mam nadzieję, że te kilka informacji dotyczących Pseudohemiodon apithanos przyczyni się do wzrostu zainteresowania tymi fascynującymi, mega ciekawym zbrojnikami. W mojej hodowli Pseudohemiodon apithanos został rozmnożony na zwykłej wodzie kranowej ( zwykłej ale miękkiej ), bez dodatków osmozy, przy ph 7-7,5 i w temperaturze 26st., i nadal rozmnażany jest w tych samych warunkach. VID_20190510_222251.mp4 VID_20190606_201312.mp4 VID_20190418_084032.mp4
  3. 1 punkt
  4. 1 punkt
  5. 1 punkt
  6. 1 punkt
    L 82 Scobinancistrus sp. Nazwa zwyczajowa – Opal Spot Pleco Rodzina – Loricariidae Ph – 5,5–7.2. Temp – 28-30 st C Rozmiar - 20 cm Występowanie – Rio Xingu ( Altamira – Vitoria ) Przez pewien czas gatunek ten nie mógł być sklasyfikowany w żadnym z opisanych rodzajów ze względu na zbieżność cech różnych rodzajów i otrzymał nazwę Ancistrini, plemię z podrodziny hypostominae. L 082 jest mniejszy i ma bardziej smukłe ciało, w charakterystycznym kształcie cygara. Dojrzałe samce mają długie odontody za osłonami skrzelowymi, na płetwach piersiowych i na ciele. Scobinancistrus mają nietypowe uzębienie, posiadają od 3 do 4 zębów w każdej połowie górnej szczęki, a tym samym w dolnej szczęce. Samce bardzo łatwo odróżnić od samic. Mają szerszą głowę. Przyglądając się rybie od tyłu, na bokach dorosłych samców widać charakterystyczna szczecinę. Jest to ryba spokojna, nie prowadząca walk miedzy sobą. Ze względu na osiągane wymiary, wymaga jednak dużej przestrzeni – dużego zbiornika. Stanowi doskonałe uzupełnienie akwarium z południowoamerykańskimi pielęgnicami - dyskowcami, skalarami, altumami. Z wiekiem ryba wykazuje terytorializm. Moją grupę L 82 WF zacząłem tworzyć w grudniu 2018 roku, wtedy też zakupiłem 6 szt wielkości 10-14cm. Na tamten czas koszt zakupu jednej sztuki wyniósł mnie 300 euro. Niestety, w trakcie aklimatyzacji po dwóch czy trzech dniach straciłem dwie sztuki. W dalszym ciągu dążyłem do powiększenia stada i w marcu 2019 roku posiadałem ich już 13 sztuk, w rozmiarze od 10 – 16 cm może 17 cm. Ryby umieściłem w zbiorniku o pojemności 336 litrów o wymiarach 120/70/40, wyposażonym w filtr typu „ Hamburg”, dwa filtry wewnętrzne, termoregulator sterujący grzałką. Zbiornik nie posiada podłoża tzw. „czyste szkło”. Uzupełnienie zbiornika stanowią korzenie oraz groty ceramiczne „PEOSA” oraz „Glonojad EU”. Te ostatnie wykonywane były na zamówienie zgodnie z sugerowanymi przeze mnie rozmiarami: - 19/6/5 - 20/7,5/5,3 ( ten rozmiar okazał się jednak zbyt duży ) Użyłem też mniejszych grot posiadanych na stanie. W zbiorniku z L 082 od samego początku, jako ryby towarzyszące pływały dyskowce. Preferowane warunki hodowli : woda zdecydowanie miękka, GH (TwW) Tww 2-3, KH ( TwO) 6-8, ph. 6,5-7,5, o temperaturze 28-30 st. Osobiście wodę wzbogacam liściami ketapangu, dębu czy też olchy, jak również wyciągu z kory dębu lub szyszek olchy. Żywienie – tabletki zawierające spirulinę, tabletki na bazie insektów, tabletki pochodzenia zwierzęcego, pokarmy mrożone – artemia, kryl, lasonogi, tarta krewetka, ochotka, larwa komara czarnego ( osobiście średnio polecam komara, gdyż pokarm ten słabo tonie ). Dodatkowo w mojej hodowli stosuję pokarmy suche głównie firm: SERA - SPIRULITA TABS, PLANKTON TABS, DISCUSFOOD - DAY BY DAY, PLECO SPECIAL Softgranulate EBO - MUSSEL, SUPERSOFT ARTEMIA Ponieważ, moje L 082 trzymane są w zbiorniku z dyskowcami, siłą rzeczy karmione są mixem własnej produkcji zawierającym: serce wołowe, szpinak, minerały oraz pokarm suchy wysokobiałkowy, przeznaczony do karmienia pstrągów. Zgodnie z sugestiami zagranicznych hodowców, dietę próbowałem wzbogacić o cukinię, lecz nie wiadomo dlaczego, moje l 082 nigdy się do niej nie przekonały i ostatecznie zrezygnowałem z podawania tego pokarmu. Podawanie cukinii, ma za zadanie poprawić trawienie i oczyszczać jelita ryby. Zauważyłem natomiast, ze bardzo namiętnie obgryzają gąbki filtrów wewnętrznych, powodując ich całkowitą destrukcję. Z tego względu, mój filtr typu „ Hamburg” dodatkowo odgrodzony jest szybą. Na uwagę zasługuje fakt, że ryba jest wyjątkowo silna i posiada mocną budowę ciała. W handlu preferowane są młode ryby o ubarwieniu w postaci nieregularnych plam, czy nawet pasków. Te ryby sprzedawane są na rynku za wyższą cenę. W przypadku L 082, w mojej hodowli przyjąłem zasadę wymiany wody 25% co drugi dzień. W grudniu 2019 roku, a wiec po roku hodowli, w zbiorniku miało miejsce pierwsze tarło tych ryb, a przynajmniej pierwsze tarło którego efektem było złożenie jaj w grocie przez samicę. Wcześniej kilkukrotnie obserwowałem próby tarła, polegające na zakleszczeniu samicy w grocie i trapowaniu samca, ale ikry wcześniej nie widziałem. Przed tarłem wykonałem podmiany wody 08.12.2019 - 50% 09.12.2019 – 25% 10.12.2019 – 25% Temperatura wody – 28 st. C, ph 7,5, woda miękka, GH (TwW) Tww 2-3, KH ( TwO) 6-8. W trakcie podmiany, samiec zakleszczył już samicę w grocie i trapował. W dniu 11.12.2019 r., zauważyłem jaja w grocie. Radość była jednak przedwczesna, dzień później, samiec wyrzucił z groty część ikry – 31 sztuk, które wyraźnie były niezapłodnione. Żółte jajeczka posiadały już mleczne przebarwienia i nie były bursztynowego koloru jak w przypadku ikry zapłodnionej. Dzień później pozostała część ikry którą opiekował się samiec została zjedzona. Kolejna akcja miała miejsce w dniu 04.03.2020 r., a muszę powiedzieć że pomiędzy tymi dwoma tarłami, nie było żadnych innych prób. Tym razem parametry wody - Temperatura wody – 29,6 st. C, ph - 7, woda miękka, GH (TwW) Tww 2-3, KH ( TwO) 6-8, przewodność wody 270ms. Samiec dzielnie inkubował ikrę przez 4 dni. Pojawiła się nadzieja, że tym razem tarło będzie udane. Gdy tak obserwowałem zbiornik, nagle zauważyłem jak przepływająca obok samica, zaczyna się wpychać samcowi do groty, w trakcie inkubacji jaj. Niestety miało to swoje katastrofalne skutki. Samiec przez kilka minut dzielnie odpychał samicę, a jak wcześniej wspominałem są to ryby wyjątkowo silne i sprężyste. Nie wiedziałem czy do groty wpychała się samica, która wcześniej złożyła ikrę, czy też kolejna panna chciała podejść do tarła. Cała akcja zakończyła się wyrzuceniem ikry z groty przez samca. Nastąpiło to w dwóch turach, ale efekt był taki, że ikrę musiałem ratować sztucznie. Połowę przeniosłem do inkubatora, a połowę do pływającego ringu. Już w chwili przenosin, a więc po czterech dniach od tarła, niektóre z jaj rozwinęły się w żywe larwy. Niestety była to przedwczesna radość, gdyż wszystkie larwy wyklute w 4-5 dniu padały. U tych silniejszych na woreczku żółtkowym pojawiały się białe punkciki, jakby żółtko było zakażone pleśnią bądź grzybem. Następnie larwy padały. Dodatkowo inkubowana ikra zarażona była pleśnią i sukcesywnie jaja bielały. Z tego względu na bieżąco psujące się jaja i obumarłe larwy były usuwane. Niestety efekt był taki że wszystkie urodzone larwy sukcesywnie padały. Ostatecznie w 6 dniu usunąłem z ringu wszystkie larwy, nawet te które jeszcze żyły oraz wszystkie jaja które posiadały jakikolwiek ślad infekcji. Ring – kotnik solidnie wymyłem i wyparzyłem. Pozostało mi 16 sztuk jeszcze niewyklutej ikry. Po oczyszczeniu jaja wróciły do wyparzonego ringu. Pomiędzy 6-7 dniem z jaj wykluły się małe larwy. Już w kolejnym dniu zaobserwowałem że larwy zachowywały się zdecydowanie inaczej niż tzw „ wcześniaki „. Ewidentnie młode ryby były silniejsze, leżały na brzuchu, a nie na boku jak to wcześniej widziałem. Dodatkowo, cały czas ruszały ogonami. Odżyła nadzieja, że te ryby uda się uratować. Rzeczywiście tak się stało, wszystkie 16 sztuk przeżyło i obyło się bez dalszych strat. Wyciągnąłem stąd kolejny raz wniosek, że zbyt wcześnie wyklute larwy „ wcześniaki” mają zdecydowanie mniejsze szanse na przeżycie. Ikra inkubowana sztucznie narażona jest na atak pleśni i grzybów. W trakcie sztucznej inkubacji należy usuwać na bieżąco zainfekowane ziarna ikry, lub obumierające larwy. W trakcie inkubacji ikry w grocie, należy zwracać uwagę, aby zapewnić samcowi spokój. Każda sytuacja stresowa powoduje wyrzucenie ikry z groty lub jej zjedzenie. Młode larwy karmimy po zaabsorbowaniu woreczków żółciowych. W tym czasie larwy przybierają kształt małej ryby. Pierwsze karmienie można zastosować w 7-8 dniu od wylęgu. Młode ryby karmimy, żywą artemią, pastami na bazie pokarmów zwierzęcych oraz spiruliną. W opinii hodowców dieta L 82 powinna być wzbogacana cukinią, która ułatwia trawienie i skutecznie oczyszcza przewód pokarmowy. Z moich obserwacji wynika, że ryba dodatkowo skrobie twardą skórę cukinii, nie zjadając jej. Wygląda to tak jakby w praktyce odczuwała potrzebę skrobania, ostrzenia zębów. Z tego względu warto w zbiornikach umieszczać korzenie drzew liściastych. Pierwsze udane udokumentowane rozmnożenie w Polsce - 11.03.2020 r., Hodowla - Krzysztof Kluczka ( Katowice ) Przykładowe pokarmy stosowane w żywieniu L 082
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
  • Biuletyn

    Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi nowościami i informacjami?

    Zapisz się
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.